onnyks.pl > Czytelnia > Uśmiechnij się > Wspomnienie Starszej Pani
Wspomnienie Starszej Pani
Której pamięć w moim serduszku się mieści.
Byłam kiedyś młoda, piękna i radosna,
Jak płodna krasula na łące gdy wiosna.
Kochali się we mnie chłopcy z okolicy,
Bo nigdy nie widzieli tak rześkiej dziewicy.
Dowiecie się zatem moi kochani,
Jak młokosi o mnie z trudem zabiegali:
Pierwszy na spotkanie przyszedłszy spóźniony,
Tłumaczył, że popił i z lekka wstawiony.
Zrobił to, powiada, z powodu spotkania,
Na które nie zniósł długiego czekania.
Drugi z kawalerów zaczepił mnie nagle,
Gdym opalała sobie nóżki przy stawie.
Przyniósł dwa kieliszki, bardzo dobre winko.
Usłyszałam, że jestem ładną dziewczynką.
Kiedy butelka była już prawie pusta,
Zaczął całować mnie w moje usta.
Co było dalej nie powiem kochani;
Znając życie domyślicie się pewnie sami.
Wyznając miłość powiedział mi trzeci,
Że nie ma mu kto wychować dzieci.
Wyjść za niego mi się broń Boże nie chciało,
Tylu jeszcze chłopców na mnie czekało;
Dotknęła mnie w końcu strzała Amora
Podczas randki w knajpie "Dogoń Kaczora";.
Pokochałam od razu jego piękne oczy,
A serce, myślałam, że z piersi wyskoczy.
Tak to już bywa w życiu i w miłości,
Że człowiek randkuje, póki nie zagości
W jego sercu uczucie nagłe i gorące,
Jak słońce, które świeci krasulom na łące.
Wtedy na randkowanie nie ma czasu wiele,
Planujesz przyszłość, szykujesz wesele!






