Prawdziwa historia świętego Mikołaja
Pere Noel we Francji, Jul Tomte w Szwecji, Sinter Klaas w Holandii, a u nas po prostu święty Mikołaj. Ojczyzną Św. Mikołaja - tego uroczego staruszka z długą białą brodą, w czerwonym żakiecie, w czerwonych spodniach i z dużym worem pełnym prezentów są Stany Zjednoczone.
Tam jest nazywany Santa Claus. Razem z nim podróżują renifery, skrzaty, elfy. Ten amerykański Mikołaj (ale niekoniecznie prawdziwy) jest pierwszoplanowym wizerunkiem Mikołaja na całym świecie. Wchodzi do domów przez kominy, kładąc prezenty przy kominkach lub w skarpetach... W Stanach nie świętuje się jednak przyjścia Mikołaja w dniu 6 grudnia, a cały ten show związany jest z Bożym Narodzeniem. Prezenty rozdawane są w noc wigilijną i otwierane w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia.
Pamiętajmy o tym, że kreację św. Mikołaja z reniferami i pomocnymi skrzatami stworzyły w latach dwudziestych zeszłego wieku media. To one zakwaterowały Mikołaja na biegunie północnym w Laponii niedaleko siedlisk Saamów, rdzennych mieszkańców Laponii. Medialna siedziba współczesnego Św. Mikołaja znajduje się 8 km od Rovaniemi, miasta uznawanego za stolicę fińskiej Laponii. Kancelaria św. Mikołaja w Polsce znajduje się w Toruniu...
Dzień św. Mikołaja obchodzimy w Polsce 6 grudnia. I to jest fakt bezsprzeczny. Jest to dzień wyjątkowy przede wszystkim dla dzieci, które oczekują na drobne i słodkie upominki, które przynosi ten uroczy staruszek z siwą brodą. Dla dorosłych z kolei ten dzień jest czasem sentymentalnych powrotów do czasów dzieciństwa. Jednakże „kłopot” z świętym Mikołajem, jego pochodzeniem, znaczeniem, wyglądem czy nawet właściwym czasem przybywania z prezentami mamy od dawna... Każdego roku próbujemy jakoś uporządkować naszą wiedzę o Mikołaju i jego święcie.
6 grudnia kościół katolicki obchodzi wspomnienie św. Mikołaja, biskupa Miry (dzisiejsza Turcja). Urodził się prawdopodobnie w bogatej rodzinie zamieszkałej w Patarze w Lycji (prowincja Azji Mniejszej). Wybrany został biskupem zaniedbanej podówczas diecezji Miry, którą zarządzał z wielką troską i wiarą. Tam właśnie zasłynął swą świętością, zapałem i cudami. Zmarł ok. 350 roku. Niewielka ilość autentycznych informacji na jego temat była uzupełniana kolorowymi szczegółami pochodzenia legendarnego.
Pierwszą biografię Mikołaja napisano w IX wieku, najbardziej jednak upowszechnił się jego życiorys spisany przez Szymona Metaphrastesa w kolejnym stuleciu. Gdy Mira dostała się w ręce Saracenów, miasta włoskie wykorzystały okazję, by zdobyć relikwie Mikołaja. Zostały one wykradzione przez kupców włoskich i dotarły do Bari na południu Włoch w roku 1087. Wybudowano tam nowy kościół ku czci świętego, a przy jego konsekracji obecny był papież Urban II. W ten sposób kult świętego Mikołaja stał się jeszcze popularniejszy, a sanktuarium stało się jednym z centrów pielgrzymkowych średniowiecznej Europy. U grobu św. Mikołaja dokonywały się liczne cuda.
Św. Mikołaj jest uznawany zarówno przez kościół katolicki jak i protestancki, dlatego tez wybrano go na patrona pojednania Wschodu i Zachodu. Jest patronem państw europejskich: Grecji, Albanii, Rosji, miast Europy: Bari, Aberdeen, Antwerpia, Miry, Nowogrodu czy Berlina, a także miast polskich Głogowa i Chrzanowa.
Jest opiekunem: bednarzy, wytwórców guzików, cukierników, gorzelników, dzieci, flisaków, jeńców, kupców, sprzedawców perfum, sprzedawców wina, sprzedawców zboża i nasion, marynarzy, kierowców, uczonych, młynarzy, kancelistów parafialnych, piekarzy, pielgrzymów, piwowarów, podróżnych, rybaków, sędziów, studentów, żeglarzy, notariuszy, panien pragnących wyjść za mąż, więźniów oraz obrońców wiary przed herezją. Jego atrybutami są szaty biskupie, trzy złote kule na księdze, troje dzieci w cebrzyku, kotwica, okręt i pastorał.
Popularny i powszechnie rozpoznawalny wizerunek św. Mikołaja (ale pamiętajmy, że z biskupem z Miry ta bajkowa, a zarazem jakże komercyjna postać, niewiele ma wspólnego) – czerwony płaszcz i czapka – został opracowany w 1930 roku na zlecenie koncernu Coca-Cola przez amerykańskiego artystę, Freda Mizena. Jednak pierwsze wizerunki Mikołaja w tym stroju pojawiły się już w latach dwudziestych, kilka lat zanim został użyty w reklamie napoju. Na pewno jednak reklama ta pomogła utrwalić w powszechnej świadomości ten kostium świętego. Rok później nowy wizerunek św. Mikołaja przygotował, także na zlecenie Coca-Coli, Huddon Sundblom.
Współcześnie, ze względów komercyjnych, wizerunek św. Mikołaja jest używany przez handlowców, a okres wręczania prezentów rozciągnął się od imienin Mikołaja do Nowego Roku czy nawet do kościelnego święta Trzech Króli. Jako postać reklamowa Mikołaj jest popularny w okresie świątecznym także w krajach Azji (mimo niewielkiej liczby mieszkających tam chrześcijan), gdzie trafił z USA. Towarzyszy kończącym rok handlowym promocjom nawet w Chinach, gdzie jest znany jako Staruszek Bożonarodzeniowy.
Z Mikołajem, który wręcza upominki w okresie Bożego Narodzenia, są również związane rozmaite postaci o rodowodzie regionalnym, które nierzadko wywodzą się z folkloru. Przypomnijmy tylko śląskie Dzieciątko, wielkopolskiego Gwiazdora ( chodzi ubrany w baranicę i futrzaną czapę, a swą twarz ukrywa pod maską lub jest umazany sadzą, a jego atrybuty to wór z prezentami i rózga), niemieckiego Weinachtsmanna rosyjskiego Dziadka Mroza czy włoską Befanę.
Ale tak naprawdę dla najmłodszych nie liczy się wygląd św. Mikołaja, jego pochodzenie, czy nawet to jak będziemy go nazywać. Najważniejszy jest fakt, iż przynosi on prezenty, na które najmłodsi tak oczekują. To my dorośli powinniśmy się zastanowić, czy taka komercjalizacja tej postaci nie jest szkodliwa.
M.K.







