onnyks.pl > Czytelnia > Artykuły > Muzy dawne i bardziej współczesne

Muzy dawne i bardziej współczesne

 

 

Arcydzieło trudno zdefiniować – to prawda bezsporna. Ale chyba jeszcze większych kłopotów nastręcza próba odpowiedzi na pytania o genezę arcydzieł. Czy powstają one dzięki natchnieniu? A może ich powstanie jest zasługą talentu i warsztatu twórcy? A może decydujący wpływ na ich genezę ma inspiracja muzy?


Postacie Apollina i Muz od momentu powstania najwcześniejszych przekazów poetyckich łączono z poezją. Przypomnijmy, że dziewięć muz wywodzi się z mitologii greckiej. Nie wiadomo w jaki sposób pojawiły się na świecie, ale zrodziły się z połączenia sił życia i pamięci przeszłości.

 

Ich kult jest związany z Olimpem, Parnasem i Helikonem. Muz był dziewięć: Talia to opiekunka komedii, Melpomene zajmuje się tragedią, Euterpe jest patronką liryki, Erato zajmuje się poezją miłosną, Terpsychora uczy tańca, Kaliope jest Muzą pieśni epickiej, Polihymnia to patronka hymnów i pieśni religijnych, Urania troszczy się o astronomię zaś Klio o historię.

 

Łabędź to ptak, który został im poświęcony, a Pegaz był ich własnością dzięki podarkowi Ateny. Szesnastowieczny poeta Jan Kochanowski w fraszce Ku Muzom tak je scharakteryzował:
„Panny, które na wielkim Parnasie mieszkacie
A ippokreńską rosą włosy swe maczacie...”


A więc dawna muza była postacią kobiecą, opiekunką i patronką sztuki. Z biegiem czasu miano muz zaczęto przypisywać kobietom, będącym źródłem twórczej inspiracji dla artystów. Muzami stawały się kobiety z krwi i kości, natchnieniem twórców były kochanki, rzadziej żony, matki, córki czy obiekty niespełnionych uczuć.

 

 

Wystarczy przypomnieć tylko Laurę Petrarki, Beatrycze Dantego, żonę Krzysztofa Kamila Baczyńskiego Basię Drabczyńską, Natalię – żonę Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Helenę Sergiejewna Szyłowską będącą pierwowzorem Małgorzaty z powieści Bułhakowa czy Alice Lidell, pierwowzór tytułowej bohaterki powieści Lewisa Carolla. Muza artysty pełniła czasem również rolę jego żony, co niejednokrotnie doprowadzało do utraty jej pozycji i znaczenia. Realizowanie codziennych obowiązków i troska o przyziemne sprawy bytowe to częste powody brutalnego sprowadzenia inspiratorki arcydzieł do rzeczywistości.


Francine Prose tak pisała o cielesnych muzach: „...gdy idea muzy została przeniesiona z istoty boskiej na ludzką i gdy w ciągu wieków kobiety coraz bardziej rozszerzały swoje pole działania, życiorysy muz tez ulegały przemi9anom, aż stało się możliwe, by muza przerosła swój uświęcony obowiązek przychodzenia z pomocą w pracy artyście i zaczęła wieść żywot bardziej niezależny. Mogła nawet sama stać się artystką, już nie inspirującą, lecz inspirowaną.” Przypomnijmy więc kilka postaci kobiecych, będących zarazem muzami i artystkami.


Sarah Bernhardt (Henriette Rosine Bernardt) francuska aktorka przełomu XIX i XX wieku znana z teatralnych ról dramatycznych. Zadebiutowała w 1862 roku w Comédie-Française. Jej najsłynniejsze role to m.in. Fedra, Dama Kameliowa czy Lady Makbet. Miała romans z belgijskim arystokratą Charles-Joseph Eugène Henri, księciem de Ligne. Ta wybitna aktorka przyjaźniła się z artystami (Gustave Doré, Georges Clarinem), aktorami (Monnet-Sully, Lou Tellegen) oraz francuskim pisarzem Victorem Hugo i była dla nich wielką inspiracją. W Londynie w 1882 roku poślubiła greckiego aktora Aristidesa Damala'ę (we Francji znanego jako Jacques Damala).

 

Małżeństwo to szybko się zakończyło z powodu uzależnienia Damali od morfiny. W czasie ostatnich lat małżeństwa Bernhardt była podobno kochanką księcia Walii. W 1894 roku Alfons Mucha zaprojektował plakat do sztuki „Gismonda" i od tej pory projektował już wszystkie plakaty do jej spektakli. Obecnie uznawane są one za jedne z czołowych dzieł secesji.

 

Tymon Terlecki tak pisał o jej spotkaniu z polską aktorka i muzą Heleną Modrzejewską: "(Sara Bernhardt) teraz stała przed nią w burzy złotych włosów, w sukni z czarnych cekinów, szczupła, wiotka jak trzcina, drgająca nerwami, jakby były nie pod skórą, ale na wierzchu. Mierzyła ją ciemnym, magnetycznym spojrzeniem i dźwięczała silnym, niebywałym, "złotym" głosem. Co o sobie myślały arystokratyczna, opanowana, pełna słodyczy Polka i Żydówk a- przewrażliwiona, ekscentryczna, stylem życia, samym swym istnieniem wyzywająca świat do podziwu? Nie były to zapewne myśli ze wszystkim życzliwe. Poczuły się sobie równe."


Za muzę i artystkę obok Heleny Modrzejewskiej można także uznać Irenę Solską (wł. Karolinę Florę Sosnowską z domu Poświk), żonę Ludwika Solskiego.
Ta aktorka i reżyserka jest uznawana za egerię modernizmu i rudą femme fatale.... uosobienie prerafaelickiej piękności. Malowali ją: Wyspiański, Mehoffer, Wyczółkowski, Witkacy i inni.


Prototyp Akne Montecalfi w "Sześciuset dwudziestu dwóch upadkach Bunga" Witkacego, jego muza i zarazem kochanka.


Wszyscy doskonale pamiętamy postać polskiej szlachcianki Eweliny Hańskiej, muzy, kochanki i wreszcie żony Balzaca. Ewelina Hańska z domu Rzewuska była córką Adama Wawrzyńca Rzewuskiego i siostrą pisarza Henryka Rzewuskiego, propagatora klasycznej powieści historycznej w stylu Waltera Scotta w Polsce. W 1820 roku wyszła za mąż za ponad dwadzieścia lat starszego Wacława Hańskiego, bogatego właściciela ziemskiego, z którym miała kilkoro dzieci (wieku dorosłego dożyła jedna córka.

 

Przebywając w majątku męża Wierzchownia sporo czytała literatury francuskiej, m.in. dzieła Balzaca, którego stała się zagorzałą wielbicielką. W 1832 roku napisała do Balzaca list wyrażający podziw dla jego twórczości, od którego rozpoczęła się ich bogata, wieloletnia korespondencja. Zachowało się 414 listów Balzaca do Hańskiej z lat 1832-1850, opublikowanych jako Listy do cudzoziemki , jej listy do francuskiego pisarza przepadły.

 

Ewelina Hańska była artystka słowa pisanego, tak zafascynowała pisarza swoją osobą, że spotkali się już w następnym roku nad jeziorem Neuchâtel. Pierwsze spotkanie Honoriusza Balzaka z hrabiną Eweliną Hańską odbyło się w 1833 roku w Neuchatel.

 

Niestety, znajomość zaczęta tak obiecująco, wkrótce została wystawiona na ciężką próbę. Balzak i pani Hańska musieli się rozstać aż na siedem lat. Pozostała im korespondencja, dziesiątki listów niespotykanie dziś długich, dzięki którym podtrzymywali łączące ich uczucie. Gdy wreszcie mogli się spotykać, czynili to dyskretnie i w różnych miejscach - w Szwajcarii, Holandii, we Włoszech i Sankt-Petersburgu. Po długich perypetiach, kiedy już nic nie stało obojgu na przeszkodzie, wzięli ślub.

 

Nastąpiło to jednak dopiero w roku 1850. Balzak był już wtedy poważnie chory na serce i wkrótce umarł (po pięciu miesiącach). Po śmierci Balzaca Hańska mieszkała w Paryżu, jej kochankiem został młodszy o 20 lat pisarz Jules Champfleury, od 1852 roku zaś aż do śmierci żyła w jawnym związku z malarzem-portrecistą Jeanem Gigoux.
Również muzycy mieli swoje muzy – artystki.

 

Wystarczy wspomnieć chociażby muzy dwóch Beattelsów: Yoko Ono i Patti Boyd. Pierwsza to ukochana Johna Lennona, a zarazem japońska artystka i wielka zwolenniczka happeningów. Druga to była żona Georga Harrisona, a później także Erica Claptona, znana kiedyś jako świetna modelka a obecnie autorka książki "Wonderful Today: George Harrison, Eric Clapton, and Me".


Na zakończenie chciałabym zaproponować czytelnikowi pewną kwestię do rozważenia. Czy muzami – źródłami natchnienia i inspiracji mogą być tylko kobiety? Czy mężczyzna może stać się muzą kobiety?
 


 


powrót do listy

Jakie modele kobiet są dla mężczyzn idealne

Pamiętam, że kiedyś Kasia Klich śpiewała o swoim mężczyźnie i o...

więcej

Pomysł na Dzień Chłopaka

30 WRZEŚNIA DZIEŃ CHŁOPAKA

...

więcej

Jak znaleźć idealnego partnera

Jeżeli masz już dość bycia singlem i doszedłeś do wniosku, że...

więcej

Kopciuszek naszych czasów

Kopciuszek poszukujący księcia, czyli czy nasze życie jest komedia...

więcej